Dane pokazują, że w ostatnich latach jakość powietrza w naszym kraju poprawiła się, ale do zdrowego i bezpiecznego stanu jeszcze wiele nam brakuje. Z okazji Dnia Ziemi warto zastanowić się, jakie są przeszkody na drodze do wyeliminowania smogu. Pomóc mogą innowacyjne narzędzia edukacji społecznej.
Przemysł jest już coraz mniejszym problemem
Według GUS w 2023 r. emisja zanieczyszczeń pyłowych z zakładów szczególnie uciążliwych spadła o ok. 21 proc., a gazowych o ponad 15 proc.; w 2024 r. te emisje zmniejszyły się dalej, odpowiednio o ok. 5 proc. i 3 proc. Polski Alarm Smogowy (PAS) zwraca uwagę, że wśród miejscowości objętych monitoringiem Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) po raz pierwszy od 2015 r. wszystkie miały średnioroczne stężenie pyłów PM10 mieszczące się w normie, a w wielu miejscach spadła liczba dni smogowych. Zanieczyszczenia pochodzące z fabryk i elektrociepłowni od mniej więcej dwóch dekad stanowią niewielkie zagrożenie. Narastającym problemem jest smog komunikacyjny – zwłaszcza w dużych miastach. Zanieczyszczenia pochodzące ze spalin oraz pył z hamulców i opon są zagrożeniem dla zdrowia, ze względu na małe rozmiary drobin pyłu oraz dlatego, że zawierają toksyczne związki chemiczne. Szczególnie w ostatnich latach, kiedy mamy do czynienia z długimi okresami bez deszczu, mieszkańcy miast przez wiele tygodni są narażeni na odziaływanie smogu.
Tymczasem poza metropoliami nadal nie znika stary problem tzw. niskiej emisji, czyli dymu z domowych palenisk służących do ogrzewania. Świadomość, że odpowiedzialność za nasze zdrowie leży w naszych rękach, a drogą do tego jest wymiana pieca, rośnie, ale wciąż wiele nam brakuje do bezpiecznego stanu.
Domowe ogrzewanie też się poprawia
Dobrze widać to na przykładzie Małopolski. Według danych przywołanych przez PAS, w gminach otaczających Kraków liczba starych, pozaklasowych kotłów grzewczych spadła z ok. 23 tys. w 2020 r. do 7665 na koniec 2025 r. W pomiarach również widac efekty: w Krakowie na jednej ze stacji powiarowych liczba odnotowanych dni smogowych spadła ze 116 w 2012 r. do 25 w 2025 r., a w Skawinie z 120 do 15. To pokazuje zależność w gruncie rzeczy oczywistą. Kiedy likwiduje się „kopciuchy” i egzekwuje przepisy, powietrze się poprawia. Można to również zobaczyć w statystykach zdrowotnych, analizowanych przez Europejskie Centrum Czystego Powietrza. Według tych analiz, poprawa jakości powietrza w latach 2018–2022 pozwoliła w trzech województwach — śląskim, małopolskim i mazowieckim — uniknąć 25 194 przedwczesnych zgonów oraz tysięcy nagłych hospitalizacji kardiologicznych i pulmonologicznych.
Musimy zwiększyć tempo zmian
Obecna sytuacja związana z jakością powietrza w Polsce niestety nadal jest daleka od idealnej. W styczniu 2026 r. Polski Alarm Smogowy alarmował o poważnym epizodzie smogowym obejmującym niemal cały kraj. W Rzeszowie średniogodzinne stężenie PM10 sięgnęło 304 µg/m³, a w Łomży dobowe 293 µg/m³, czyli 600 proc. dopuszczalnej normy. PAS podkreślał też, że w Polsce nadal działa ponad 2,5 mln „kopciuchów”. Tegoroczny atak wyjątkowo mroźnej zimy spowodował więc, że stężenia pyłów wróciły do poziomów niewidzianych od lat.
Inwestycja w czyste powietrze to inwestycja w zdrowie
Instytut Ochrony Środowiska w ramach projektu ReduCOST w 2025 r. przeprowadził analizę tego, co musimy zrobić, aby zmniejszyć zanieczyszczenie powietrza i jakie efekty mamy szansę osiągnąć. Eksperci badali możliwe scenariusze obejmujące redukcję zanieczyszczeń powodowanych przez domowe ogrzewanie, transport oraz rolnictwo. Wśród wniosków przedstawiono też możliwą poprawę sytuacji zdrowotnej mieszkańców Polski. Analizę narażenia zdrowotnego wykonano dla trzech zanieczyszczeń: pyłu PM2,5, dwutlenku azotu i benzo(a)pirenu*.
Analizy dotyczące stężeń pyłu PM2,5 wskazały że ograniczenie zanieczyszczeń może zredukować skutki zdrowotne o 53% do 56% względem poziomu bazowego (czyli w odniesieniu do statystyk z 2022 r.). Jeśli chodzi o dwutlenek azotu redukcja spowodowałaby, że w ogóle zniknęłyby przedwczesne zgony z tego powodu (w porównaniu do 307 zgonów rocznie, gdyby do redukcji nie doszło). Z kolei dodatkowe ryzyko zachorowania na nowotwór płuc ze względu na stężenia benzo(a)pirenu w scenariuszu bazowym oszacowano na 1720 przypadków. Wdrożenie zmian spowodowałoby redukcję dodatkowego ryzyka nowotworu płuc o 91% do 92%.
IOŚ wskazuje jednak, że aby to było możliwe, musimy jeszcze włożyć wiele wysiłku. Oszacowano, że wymiana musi objąć 3 333 994 kotłów na paliwa stałe, a w grupie MOP (miejscowe ogrzewacze pomieszczeń – np. kominki, piece kaflowe, piecokuchnie) 2 934 464 urządzeń. Dotyczy to domów mieszkalnych oraz budynków użyteczności publicznej i tych, w których prowadzona jest działalność gospodarcza.
Dowiedz się więcej: Jak firmy muszą rozliczać się z emisji zanieczyszczeń?
Problemy z państwowymi dotacjami na wymianę pieców
Tymczasem rządowy program wsparcia finansowego dla właścicieli domów, którzy decydują się na termomodernizację i wymianę źródeł ogrzewania stał się obiektem badań organów ścigania po tym jak od lat pojawiało się coraz więcej sygnałów o jego niewłaściwym działaniu. We wtorek 21 kwietnia agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz przedstawiciele Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych wkroczyli do Ministerstwa Klimatu i Środowiska oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska, aby zabezpieczyć dokumentację z okresu od 1 czerwca 2021 r. dotyczącą właśnie programu Czyste Powietrze. Postępowanie prowadzone jest przez Prokuraturę Europejską w sprawie niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem zasad funkcjonowania i wdrożenia kolejnych etapów programu Czyste Powietrze. W 2022 r. przeprowadzono znaczące zmiany w programie Czyste Powietrze, wprowadzając prefinansowanie bez niezbędnych zabezpieczeń, a w 2023 zostały zniesione limity kosztów jednostkowych dla termomodernizacji. Brak określonych kryteriów i parametrów wykonania prac przyczynił się do tego, że mieszkańcy otrzymujący dotacje stawali się ofiarami nieuczciwych praktyk niektórych wykonawców, czyli np. oferowano im pompy ciepła niespełniające standardów lub dokonywano remontów nie gwarantujących właściwego ocieplenia domów.
Według obecnego kierownictwa resortu klimatu, zmiany w programie doprowadziły do 700 postępowań, które prowadzą policja, prokuratura oraz Prokuratura Europejska. Część zawiadomień złożyły NFOŚiGW oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska. Program jest współfinansowany ze środków unijnych.
Czy sztuka skłoni społeczeństwo do zmian?
Kluczem do sukcesu jest edukacja społeczeństwa. Wiele badań wskazuje, że regulacje (np. uchwały antysmogowe) oraz programy dopłat działają tylko na część społeczeństwa. Dla większości najważniejsza jest motywacja wynikająca z wiedzy i przekonania, że działanie jest ważne i przyniesie korzyści.
W tym ogromną rolę mają do odegrania innowacyjne formy edukacji ekologicznej. Teatr Bohema House od lat realizuje innowacyjne kampanie edukacyjne poprzed sztukę I emocje. W repertuarze Teatru hitem jest inspirowana klasyczną baśnią “Dziewczynka z zapałkami” – spektakl, który wzrusza do łez i pokazuje, jak wiele zależy od naszych codziennych wyborów.
Zobacz: Spektakl “Dziewczynka z zapałkami. Świat smogu” online
Nowa scena – tysiące widzów
We wszystkich produkcjach Bohema House poruszane są zagadnienia związane ze współczesnymi wyzwaniami ekologicznymi. I wszystkie przedstawienia cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Od marca można je oglądać w Bielańskim Centrum Edukacji Kulturalnej (BCEK), gdzie grane są gościnnie. Każdy pokaz gromadzi liczną i entuzjastyczną widownię. Oznacza to, że społeczeństwo odczuwa potrzebę powiększania wiedzy ekologicznej oraz, że ta forma jest dla odbiorców atrakcyjna, angażująca i przez to skuteczna.
W kolejnych miesiącach zaplanowane są następne spektakle Bohema House w BCEK. Wstęp jest wolny, ponieważ występy artystów są finansowane przez Eko Cykl Organizację Odzysku Opakowań SA w ramach PKE.
Zapoznaj się: Repertuar i rezerwacja wejściówek
* Dla pyłu PM2,5 oszacowano: liczbę przedwczesnych zgonów, których można byłoby uniknąć, gdyby średnie roczne stężenia były niższe od 5 µg/m3, dla NO2 (dwutlenek azotu) oszacowano liczbę przedwczesnych zgonów, których można byłoby uniknąć, gdyby średnie roczne stężenia NO2 nie przekraczały 10 µg/m3. Natomiast dla benzo(a)pirenu oszacowano ryzyko dodatkowych przypadków nowotworu płuc.
Najnowsze komentarze