Przed sądem wychodzą na jaw kolejne kontrowersyjne praktyki stosowane przez serwis pracy GoWork.
Przypomnijmy, że serwis od 15 lat publikuje anonimowe i niezweryfikowane wpisy. Jednak po wniesieniu przez Eko Cykl sprawy o zniesławienie, portal zaczął szukać autorów wpisów. Tym, których znalazł (byłym pracownikom Eko Cyklu) obiecywał, że będą anonimowi i nie będą musieli zeznawać przed sądem.
Jednak wbrew tej obietnicy ujawnił ich dane i w trakcie rozprawy 18 lutego doszło do złożenia zeznań.
Co z tych zeznań wynika?
Świadek przesłuchiwany przez sąd opisał, że gdy pracował w naszej firmie, wymagano od niego efektywności (sic!) i nie miał poczucia, że był doceniany, kiedy się starał. To oczywiście podlega interpretacji, bo mówimy o indywidualnych odczuciach pracownika.
To może za to twarde fakty. Ten sam świadek przyznał się do błędów, które podlegają zwolnieniu dyscyplinarnem. Jednak nie otrzymał go. Zamiast tego rozwiązano stosunek pracy w drodze wypowiedzenia ze względu na brak kwalifikacji na dane stanowisko a dodatkowo otrzymał korzystne dla siebie zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy na cały okres wypowiedzenia.
Czy to wystarczy, by brać odwet na byłym pracodawcy i pisać skrajne komentarze na portalu z opiniami?
Rozprawa 18 lutego przed Sądem Okręgowym w Warzawie to była kolejna odsłona naszej walki o sprawiedliwość dla wielu przedsiębiorców.
Nadal stoimy na stanowisku, że szkalowanie firm i ich właścicieli nie może odbywać się pod pretekstem wolności słowa i swobody wyrażania opinii.
Nie ma naszej zgody na to, aby profile przedsiębiorców powstawały bez ich wiedzy i zgody i aby anonimowe, niezweryfikowane wpisy niszczyły ich reputację.
Sprzeciwiamy się modelowi biznesowemu, który korzysta na oczernianiu legalnie działających biznesów.
Solidaryzujemy się ze wszystkimi ciężko pracującymi przedsiębiorcami, którzy – podobnie jak Eko Cykl – doznali w ten sposób krzywdy.
Najnowsze komentarze